< Mamo, tato - szkoła jest dla sześciolatka

Mamo, tato - szkoła jest dla sześciolatka

dzieci w szkole Kto by pomyślał - samorządy kręcą nawet filmy, ażeby namówić rodziców do posłania sześciolatków do szkół. Wszystko dlatego, że rząd nie przebił się z ideą obniżenia wieku szkolnego do społeczeństwa - co oznacza: nie przekonał do tego rodziców. A oni posłali do szkół zaledwie wiele % sześciolatków. Jednak już w 2012 r. do pierwszej klasy obowiązkowo pójdą wszystkie sześciolatki. W szkołach rozpacz. Urzędnicy oświatowi doliczyli się, że zamiast jednego rocznika dzieci za rok w ławkach szkolnych zasiądą im dwa roczniki. Jakby tego było niewiele, to jeszcze są to roczniki szczególnie masowe. A szkół i ławek nie będzie więcej. Ze zrozumiałej troski o dobro własnego dziecka rodzice być może przetrzymają je rok w lokalu albo w przedszkolu, aż osiągnie "dojrzałość szkolną". Po czym poślą w wieku siedmiu lat do szkoły. Czyli na mordęgę nieporównywalną z jakimkolwiek wyżem demograficznym. Czy tak musi być? Nie. Jeżeli już szkoły de facto przygotują się na przyjęcie sześciolatków i zajmą się nimi jak należy. Na przykład. wydłużą opiekę nad maluchami do popołudnia, ażeby ich rodzice spokojnie mogli pójść do pracy. Bo jednak są zalety posłania sześciolatka do szkoły przed wyżem w przyszłym roku. Prawda? Mamo i tato, sprawdźcie jeszcze raz - ma możliwość szkoła jest gotowa na przyjęcie waszego dziecka? Ma możliwość lepiej puścić sześciolatka na lekcje już w tym momencie - we wrześniu tego roku. Tę decyzję już musicie podjąć.